Pytania bez odpowiedzi...fragment lęków..fragment
I znowu ulotne słowo wkradło sie w moje życie...
Miało być słowem wiecznym z gwarancja...
z jakimś pokryciem...
Kolejny raz okazało się puste,
blade, nie realne...
Ciagle skladane obietnice...
czyniące z zycia drzewo...owiedłę i marne...
Myślałam że mogę być szczęśliwa,
kochac moge i kochaną moge być...
Na myśleniu się skończyło
ciagle sama muszę żyć...
Nie dane mi poczuć czym
Miłość prawdziwa...
Nie dane mi odkryć, że na coś zasłużyłam...
Moją nadzieją były twoje oczy...
Były twe usta przepiękne...
twój uśmiech uroczy...
Między nami nic nie było...
Nic się nie zaczęło więc nic się nie skończyło...
Mimo tej nicosci pszeszywa mnie ból...
Ból klęski...odrzucenia...samotności...
W sercu narastają watpliwości...
Pytania... czy ktos taki jak ja poczuje smak miłosci...
Czy moje serce niechciane...
ciagle odrzucane...
Bedzie kiedyś kochane...
Będzie pożądane...
Czy padną z twych ust... te dwa magiczne słowa...
Czy jestem skazana na miłosć jedynie od Boga...
Jeden krzyk i ostatnie tchnienie...
czy mnie czeka miłość czy wieczne odrzucenie...
Nezeli
|