Nie trać nadziei

Nie z biedy, czy z braku pieniędzy,
Nie z niedostatku albo z nędzy,
Nad miłością swojej rodziny zatroskana,
Siostro - zmęczona i zapłakana
Przycupnęłaś w kąciku z miną zadumaną.
Ze łzą na policzku rozmazaną,
Bo, żeś wielu rzeczy się nie spodziewała
A przed oczami przeszła twoja miłość cała.
I zastygnęłaś w rozpamiętywaniu,
W zamyśleniu i ran rozdrapywaniu.


Podnieś swe czoło zatroskane,
Otrzyj z łez oczy zapłakane.
życie dalej będzie szło schodami,
Długą ścieżką z zakrętami.
Więc zasiej w sercu swym optymizmu ziarno
A twe uczucia nigdy nie zgasnÄ….
Musisz tą miłość podnosić z popiołów,
Nie szczędząc trudu ni mozołu.


edikruger65

Åšrednia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2007-05-28 13:31
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < edikruger65 > < wiersze >
euphoria | 2007-05-28 15:58 |
:)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się