Śmierć miłosna....

Koniec jest oczywisty,
sznur mnie owinął ognisty.
Czekają mnie same cierpienia,
te jej nie czułe westchnienia.
Obojętnością mnie zabiła,
z pozoru niby miła.
zostawiła krwawą dziurę,
z okaleczonego drzewa nadziei wyskrobała wiór.
Nie żyje pozoruje,
kogoś życie się marnuje.
Uczucie jest najgorszą śmiercią w tym świecie,
niech ktoś mi zapomnienia nutkę zagra na flecie.
Nie uciekną bo to nie możliwe,
nie zapomnę takie już to życie fałszywe.
Nie jest odwagą oddać stwórcy ducha,
tylko kto wołanie umarłego umysłu wysłucha.


Samotny

Średnia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2011-02-25 16:08
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Samotny < wiersze >
Malena | 2011-03-02 14:58 |
po przeczytaniu Twojego wiersza wnioskuję iż podmiot został zraniony przez jakąś kobietę "obojętnością mnie zabiła"- brak odwzajemnionych uczuć,jak dobrze to znam... " nie żyję pozoruje" stracił sens,tak? pragnie kogoś kto mu pomoże. piękny wiersz o niespełnionej miłości. pozdrawiam
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się