Wejdź i pozostań


rozległo się głośne
pukanie…
naoliwione drzwi
otworzyły się bezszelestnie
przybyła Ona
w moje skromne progi
na wycieraczce dokładnie
powycierała buty
weszła do środka
jej zapach
emanował w pokoju
jak świeżo zaparzona kawa
usiadła w fotelu
a kiedy usłyszałem
jej delikatny głos
poczułem ciepło
i dreszcze na ciele
rozmawialiśmy - nie licząc
upływającego czasu
patrzyłem przenikliwie
szeroko otartymi oczami
wchłaniając ją w siebie
prosząc w myślach
aby pozostała
bo tak jest dobrze




30.03.2006.


kazap57

Średnia ocena: 7
Kategoria: Miłosne Data dodania 2011-08-23 09:00
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < kazap57 > < wiersze >
kazap57 | 2014-02-17 22:55 |
czytelniku jesli oceniasz - napisz i komentarz
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się