Wejdź i pozostań
rozległo się głośne
pukanie…
naoliwione drzwi
otworzyły się bezszelestnie
przybyła Ona
w moje skromne progi
na wycieraczce dokładnie
powycierała buty
weszła do środka
jej zapach
emanował w pokoju
jak świeżo zaparzona kawa
usiadła w fotelu
a kiedy usłyszałem
jej delikatny głos
poczułem ciepło
i dreszcze na ciele
rozmawialiśmy - nie licząc
upływającego czasu
patrzyłem przenikliwie
szeroko otartymi oczami
wchłaniając ją w siebie
prosząc w myślach
aby pozostała
bo tak jest dobrze
30.03.2006.
kazap57
|