przytomność
przytomność
nie lubię tego stanu
męczy mnie jawa
z życiem się kłębi
świat składa się z bałaganu
i dzikich zwierząt
szczerzących zęby
słońce ogrzewa
i rani oczy
dlatego czasem wolę księżyc
czekam aż światło
koło zatoczy
a noc ukoi
z bólem zwycięży
przytomność
znów mnie przeraża
nie wiem ile
jest w prawdzie prawdy
dzień na zmianę
z nocą się powtarza
w szarości życia
to sen jest barwny
szybcia
|