przytomność




przytomność
nie lubię tego stanu
męczy mnie jawa
z życiem się kłębi
świat składa się z bałaganu
i dzikich zwierząt
szczerzących zęby
słońce ogrzewa
i rani oczy
dlatego czasem wolę księżyc
czekam aż światło
koło zatoczy
a noc ukoi
z bólem zwycięży
przytomność
znów mnie przeraża
nie wiem ile
jest w prawdzie prawdy
dzień na zmianę
z nocą się powtarza
w szarości życia
to sen jest barwny


szybcia

Średnia ocena: 9
Kategoria: Życie Data dodania 2012-05-28 22:06
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < szybcia > < wiersze >
rafal | 2012-06-06 22:09 |
claire de lune . 6* - nastrój !!! Brawo
lipiec | 2012-06-05 13:56 |
Piękny :)
szmaragd | 2012-05-30 13:08 |
nie wiem ile jest w prawdzie prawdy 6:)
kazap57 | 2012-05-29 20:28 |
poszukuję tak jak i ty podążając przez sny marzenia i rzeczywistość - kiedyś może dotrę i poczuje
bezimienna | 2012-05-29 16:31 |
Sny zawsze są barwniejsze od szarości dnia codziennego:)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się