.
on w tym świecie małym,
buja w chmurach z sił całych,
tłumi myśli i szuka schronienia,
ona gdzieś czeka i to się nie zmienia,
płonie krew w żyłach muzyką rozpalona,
obłok za obłokiem otula ramiona,
już nie lęka się przez chwilę,
to ta chwila wymarzona,
słychać wołanie o pomoc choć usta zamarznięte,
góra za górą zakręt za zakrętem,
jest niewolnikiem rzeczywistości,
jest i go nie ma,
jego myśli lewitują,
dążą do zapomnienia,
obraz za obrazem, niewypowiedziane słowa,
nie dają egzystować,
to krzyk dziecka, to wołanie w kierunku zapomnienia,
nie chcę już, nie chcę się zmieniać
fale nieszumiące tulą jego ciało,
tak, że jeszcze więcej, zawsze jest za mało,
krople słone spadają dzień i noc całą..
unknown
|