Ideał nie idealny
Jesteś niczym złote południe
niespożyte drzemią w tobie moce
radości niezgłębione studnie
niczym świeżo zerwane owoce
jaskółką wlatujesz pod strzechę
szczebiotem wypełniasz pokój
słysząc twój głos zawsze się cieszę
nasłuchuję co dzień twoich kroków
jesteś istotą niezwykle zwykłą
a świerszcz dla ciebie melodię nuci
pragnę by zło na twej drodze znikło
i to co przykre niech nigdy nie wróci
niczym pąk patrzysz sercem ku wiośnie
jesteś błękitem ziemi przychylnym
deszczem od którego wszystko rośnie
nie jesteś ideałem lecz dzieckiem omylnym.
TES
|