Zamknęłaś oczy
Zamknęłaś oczy w których tonąłem
Bo serce rozum przekrzyczało
po środku pustki skąd się wziąłem?
ponownie serce skamieniało..
Wiatr tylko cicho w uchu wyje
drży ciało jak by pęknąć miało
chciałem Ci rzucić się na szyję
lecz więcej już tak się nie stało...
Był mi paliwem żar nadziei
dodawał życiu memu pędu
znów muszę czekać do niedzieli
wystrzegać się każdego błędu...
brat
|