Wysublimowany żart



Uciekam i wracam by znów dać drapaka
A myśli natrętnie wracają
Nic nie ukoi
Nic nie pomaga
Ręce bezradnie zwisają

Nie szukam śladów, lecz durne nogi
Niosą mnie gdzie byłam
Są inne miejsca
I inne drogi
Ale to nie ten sam klimat

Wysublimowaną formą los ze mnie żartuje
I trzeźwy umysł mi zżera
Nie wiem, co myślę
Nie wiem, co czuję

A niech to jasna cholera!






szybcia

Średnia ocena: 9
Kategoria: Inne Data dodania 2014-01-20 09:56
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < szybcia > wiersze >
hohenheim | 2014-10-30 17:30 |
Czytam i... bum! "Świetne, prawdziwe, dotknęło mnie. Muszę pogratulować." Tak więc gratuluję i cieszę się, że nadal mogę czytać Twoje utwory :)
Cairena | 2014-01-20 14:34 |
Słowa wyjęte prosto z serca, spontaniczne...*
soella | 2014-01-20 13:40 |
a mnie zauroczył bardzo.powracam często do miejsc, masochistycznie wciąż...znam to uczucie."a niech to jasna cholera" dokładnie.pozdrawiam
Ziela | 2014-01-20 10:19 |
Średnio mi się podoba 4+
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się