Fajans
Wcale go nie lubię,
tylko tak jakoś,
serce galopuje,
gdy przechodzi obok,
tylko tak trochę
lepiej na duchu,
gdy nasze słowa,
przeplatają się wzajemnie.
Tylko tak trochę głupiej,
w małej głowie,
radośniej we wnętrzu
jamy brzusznej.
Lecz chyba zbyt często,
dochodzi do bezdechu,
bezruchu
i krzywdzącego
bezsłowia.
Vermillion
|