wspomnienie
...szeptem rozgrzewasz
miętosisz ustami
ujmujesz myśl jedną
niedbale...
powoli...
i patrzysz
patrzysz do woli
jak wiernym skowytem
szukam oddechu
w Twych ustach?
w Twym sercu?
za późno...
znowu
przestałaś marzyć...
znowu
nie podam Ci dłoni...
zaczekam...
tak przecież robią anioły...
|