Zmienność

Łagodnieję widząc gwiazdy
pośród cichych jęków wiatru.
Każdy szmer jak koszmar straszny,
a ja muszę szukać szlaku.

Wytrę nos już zasmarkany,
wezmę oddech i powietrze
rześkie mnie otuli, jakby
chciało zostać ze mną jeszcze.

Kryję się przed smutnym deszczem,
palę świecę, myśląc długo.
Zastanawiam się nad wierszem,
którego tu jest za mało.

Zieleń tu pokryła drzewa,
słychać wodospadów cienie.
A pogoda taka zmienna;
nagle stało się słonecznie.


Śpiącastokrotka

Średnia ocena: 7
Kategoria: Przyroda Data dodania 2017-02-03 22:52
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Śpiącastokrotka < wiersze >
Ja | 2017-02-04 04:51 |
...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się