- niesiony marzeniem .. czyli zwiedzanie Parnasu .
W eterycznych marzeniach skąpanych w błękicie,
Parnasu próg przekroczyłem.
Ujrzałem tam rajskie ogrody rozkoszy
u podniebnych szczytów, wśród wonnych obłoków.
Piórem nie opiszę, nie wypowiem słowem
szczęśliwości błogich, Zefirkiem niesionych
nad łąkami, gdzie kwiatów pachnących tysiące.
Pośród nich mnóstwo bogiń - muzami tu zwanych,
które wraz z Apollinem wiły pieśni treści
w wieńce, co oplatały ich niebiańskie skronie.
Słuchałem tych występów w przeróżnej odsłonie:
Erato o miłości, Euterype lirycznie,
Polihymnia sakralnie, Kalliope epicznie,
Melpomena tragedii wątkiem zachwycała.
Klio - dziejom historii zgodną myśl oddała.
Urania astronomii wiedzy teksty snuje,
zaś Talia swą komedią uśmiech przywołuje.
No a Terpsychora tańcem mistrzowskim zachwyca ..
Spocząłem obok, w cieniu - lecz mnie nikt nie zoczył
- byłem tam jeno myślą, marzeniem wiedzioną.
Lecz obraz ten jest dla mnie świętości ikoną,
jakże bliską na co dzień bogiń obecności ..
~~~~~
Niebo było nade mną i w niebie ja byłem
- nie wiem, którą już bramę niebios przekroczyłem
niesiony obłokiem wraz z bogiń orszakiem.
Powrócę wnet na ziemię namaszczony znakiem,
który to dla mnie będzie Parnasu natchnieniem,
by szukać weny wszędzie. Pójść za jej skinieniem ..
~~~~~
.. polecam te przeżycia (W)Aśćkom i Waszmościom,
którzy będą czytali te moje wspomnienia.
Może się tam spotkamy - zatem - do widzenia ..
bronmus45
|