Siła wiary

Był sobie Kot.
Kiedyś przeskoczę ten płot - pomyślał.
Za płotem wolność...świat cały.
A On po drugiej stronie...zamknięty i taki mały.
Nie miał odwagi...wszystkiego się bał.
Pomiędzy innymi, cichutko gdzieś stał.
Lecz bacznie słuchał, wyciągał wnioski.
W maleńkiej główce myśli się tliły...i troski.
Mijały dni...miesiące mijały.
A On wciąż myślał, że nadal jest mały.
Choć serce miał wielkie...i marzeń bez liku,
to nikt Go nie słuchał...i śmiał się po cichu.
Codziennie wpatrzony w ten wielki płot,
wierzył, że kiedyś On, ten mały Kot...
po drugiej stronie się znajdzie i ujrzy horyzont...
I wiatr Go owieje tej wolności bryzą.
Więc nie płacz Dziecino, żeś mała i krucha...
Bo serce ogromne i wielki hard ducha,
sprawią, że nigdy nie będziesz stać z boku.
Nadzieja i wiara pchną Cię do skoku.
Dbaj o przyjaciół, wartości swe miej...
Do obcych ludzi szczerze się śmiej.
Szukaj oczu do góry wzniesionych...
W tłumie tych ludzi w ekrany wpatrzonych.
A kiedy Twe stopy dotkną gdzieś dna...
Niech miłośc i siła do góry Cię pcha.
I nie bój się marzyć...i dążyć do celu...
Bo dziś tej odwagi nie ma zbyt wielu!


Czarna2012

Średnia ocena: - Kategoria: Życie Data dodania 2021-09-25 02:41
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Czarna2012 < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się