niedzielny podwieczorek



w niedzielę był rosołek, a po rosołku wety
pękate i czubate, budzące nasz apetyt
piliśmy słodki nektar z kieliszków z brzegiem crusta
kręciło nam się w głowie, tańczyły nasze usta
i ciała były w ruchu w regułach dynamiki
wzajemnie oddziałując na dionizyjski kipisz
rozsądek podpowiada powtórkę za niedługo
nabierzmy, więc dystansu gorączkę szału studząc


ais

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2026-05-11 19:05
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < ais < wiersze
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się