Losu kowal

- Usyp małą, białą żmiję,
I ze stówy zroluj zwiję.
Wciągnę nieco i popiję,
Bo jak nie, to się zabiję!

- Grosza ciułaj, darmo nie ma,
W końcu to kawałek nieba.
Sen ci spędza? W rękę strzelba,
Odpal kogo, płacić trzeba!

- To jest myśl, i tak też zrobię,
Strzelba jest i są naboje!
Ale kogo? Ty mi powiedz!
Komu zrobić dziurę w głowie?!

- Nie wal swego, mój kolego,
Wal obcego, bogatego!
Jeden wystrzał, nic prostszego,
I pamiętaj - nie biednego!

- Żmijka droga, taki towar,
Wzbogaciła cię ma szkoda!
Każdy swego losu kowal...
(strzał... i kończy się rozmowa)


Cocosoda

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2026-06-02 15:55
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Cocosoda > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się