Bandzior

-Jam bandyta, z drogi zmykać,
Bo wypalę w łeb z kopyta!
Każda panna za mną wzdycha,
Frajer ujrzy, zaraz znika!

Bije w ciemię każdą pałę,
I kapusi srogo karzę,
Na policję pluję, gardzę,
Trzymam na dzielnicy władze!

-Szacuneczek, chylę czoła...
(baba trzyma papier, woła)
- Synku, znaleźli smartfona,
Potwierdź panom ich imiona!


Cocosoda

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2026-06-02 15:59
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Cocosoda > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się