Alfabet miłości
A ja całe życie marzyłam o miłości
Bardzo pragnęłam z niej płynącej radości
Często o niej w nocy śniłam
Dwadzieścia lat tak do niej tęskniłam
Eliksir miłości z czary inni wypijali
Fantastycznie i romantyczne życie przeżywali
Gdy wreszcie na swej drodze spotkałam cień miłości
Huśtawka w górę ze mną poszybowala
I niebo, tęczę i gwiazdy inaczej ujrzałam
Jakoś tak świątecznie się poczułam
Kochałam nie tylko sercem ale i ciałem
Leciałam na skrzydlach tej miłości wysoko wysoko
Łożko moje rozkoszą różaną usłałam
Miłość całą mnie wypełniła
Niepokój z serca na zawsze wygoniła
Oczekiwanie stało się spełnieniem
Poczułam jakie piękne może być życie
Rozum z namiętnością złączone
Serce jak u nastolatki szalone
Tańczy wiruje i się dobrze czuje
Urok tej chwili nich wiecznie trwa
Wszystkie rozterki minionej przeszlości
Zero smutku same radości na zawsze spełnieniem tej miłości
czardasz
|