Trudno tak,
TRUDNO JEST żYÄ MAJÄC ŚWIADOMOŚÄ
żE STRACIŁO SIÄ SWÄ MIŁOŚÄ
TAK CIÄżKO JEST SIÄ POGODZIÄ,
NIE TEGO CHCIAŁAM,
NIE!
ROZTAÄ SIÄ NIE POTRAFIÄ Z MYŚLÄ
żE ZEPSĂŁAM TO, CO PIÄKNE
STRACIŁAM TO, NACZYM ZALEżAŁO,
AH …
GDYBYM MOGŁA COFNÄÄ TEN OKRUTNY CZAS,
KTĂRY PÄDZI NIEUBŁAGALNIE DO PRZODU
NIE CZEKAJÄC NA NIKOGO…
‘GDZIE MU TAK SPIESZNO?’
‘ZACZEKAJ! POZWĂL ODETCHNÄÄ…
POZWĂL POMYŚLEÄ,
ZASTANOWIÄ SIÄ NAD SWYM MARNYM LOSEM’
…
ON NIE SŁUCHA
NIC NIE POZOSTAJE, JAK żUCIÄ SIÄ W OTCHŁA,
KTĂRA CICHYM SZEPTEM WOŁA…
‘PRZYJDZ U MNIE ZNAJDZIESZ TO, CZEGO SZUKASZ…’
NIE POZWĂL SIÄ JEJ OMOTAÄ,
NIE POZWĂL BY MIAŁA NAD TOBÄ WŁADZÄ
MYŚL, KTĂRA PRAGNIE SPOKOJU
WOŁANIE Z OTCHŁANI STAJE SIÄ SILNIEJSZE,
I JA SIÄ MU PODDAJE …
PRAGNÄ ZAKOCZYÄ TO CIERPIENIE,
…
PODAJ MI NAPĂJ, KTĂRY ZAKOCZY TO,
CO NAZYWAMY żYCIEM…
POMĂż MI ODEJŚÄ NA ZAWSZE
BYM STAŁA SIÄ WOLNA OD CIEBIE..
OD WSPOMNIE…
OD MARZE.
OD CHWIL SPÄDZONYCH PRZY TWOIM BOKU.
I ZAMKNÄ OCZY
JUż NIGDY WIÄCEJ NIE ZOBACZÄ
PIÄKNEGO ŚWIATA, KTĂRY MNIE OTACZAŁ
POżEGNAM SIÄ ZE WSZYSTKIM
I WSZYSTKIMI
PODZIÄKUJE I PRZEPROSZÄ
…
ZASNE SNEM WIECZNYM
…
NIKT NIEZDOŁA OBUDZIÄ …
DuszyCzka
|