O A....
Do A…
Wietrze polny,
Rozwiej klaczy grzywę,
Niech poczuje mój oddech,
Oddech z głębi ziemi,
Niech wrzosa, łąki,
Klacz tę prowadzą,
Do pełni szczęścia i miłości,
Której szuka i chce zaznać,
Proszę cię wietrze wiej,
Coraz mocniej bo lękam się,
Pytasz czego?
Lękam się miłości,
Już nie chce kochać,
Lecz klacz może,
I chce kochać,
Więc proszę wietrze,
Wiej i rozwiej myśl jej o mnie,
Wietrze czego milczysz,
Wysłuchaj mnie!
Wietrze wiej!
Przywiej jej kochanka,
Wzamian ja na twe posługi,
Jako miotła będę, uprzątać brud,
Spod twych wietrznych stóp.
Proszę wiej!
chłopiec o niebieskich włosach
|