***
Udręką marzenia, sny
W jednym momencie
W rozkwitu zachwycie
Po chwili tęsknota, łzy.
Dzień każdy-smuga cienia,
Rozpoczyna się tak samo.
Ciepła pragnę, szczęścia czekam
W życiu miałem go tak mało.
Wieczór smutkiem rozpłakany
Łzy kroplami kapią z nieba
Ja przez Ciebie zapomniany
Dusza ma przestała śpiewać.
Z tęsknoty stosiki układam
W tęsknocie nadzieja ma cała
Cierpliwie pokorny, cichy
Koraliki różańca przekładam.
Rzeczywistość obaw pełna,
Życie całe przewrócone
Nieporadny jak pisklęta
Szukam skrzydeł gdzie się schronię.
Marek N.
|