Zmacona Fikcja #17
biorące wewnątrz tuziny mężczyzn miękkie wargi
regularnie orające delikatna skore pleców pazury
czystość największa rzucana na wiatr bez skargi
ciche żniwa bólu i Miłości czarne chmury
beznamiętnego żywota zbierałaś sypialniane plony
dealerowi dzisiaj za towar pieniędzy oszczędzasz
niegdyś piękny umysł pośredniczka Maria wypalony
zardzewiałymi snami swe zeszyty wypełniasz
aspiniou
|