D l a c z e g o



dlaczego
cierpienie przystanęło na drodze
oczekując na wsparcie bólu
w kałużach rozlanych łez
powraca chłód otaczającej bieli
lecz to nie zimowy pejzaż
to cisza dzwoni w pustce
pośród długich korytarzy
a w zamkniętym sterylizatorze
skotłowane skupisko bakterii

dlaczego
igra wyszydza z uśmieszkiem
burząc zakłóca spokój
otaczając załamaniem
nie pozwala zapomnieć
choć na chwilę o swoim istnieniu
przytłacza swoim ciężarem
bezlitośnie dręcząc
gnębi zakrywając uśmiech
na mokrej od łez twarzy


kolejne zadane pytania
pozostają bez odpowiedzi
kto mi odpowie
dlaczego…



12.02.2004.


kazap57

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2011-11-10 13:09
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < kazap57 > wiersze >
kazap57 | 2011-11-10 19:25 |
to tylko tak łatwo powiedzieć ale jakże trudne do zrealizowania a pytanie dlaczego będzie się odbijać jak echo
Ewa_Krzywa | 2011-11-10 18:25 |
cierpienie trzeba kopnąć i żyć dalej – ja tak zrobiłam – poszło sobie ;)))) pozdrawiam
kazap57 | 2011-11-10 16:33 |
niestety to prawda
bezimienna | 2011-11-10 15:33 |
Czasem najtrudniej znależć odpowiedż.
kazap57 | 2011-11-10 13:18 |
dziękuję
jessika | 2011-11-10 13:16 |
do teko wiersza nie trzeba komentarza jest idealny...
jessika | 2011-11-10 13:16 |
tego*
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się