Gwiazdka z nieba
Za oknem ciemna nocka nastała.
Przykryła czernią kwiaty i drzewa.
Już nic nie widać tylko gwiazd kilka.
I księżyc znudzony tak głośno ziewa.
Patrzę w tą ciemność zamglonym wzrokiem.
Ma wyobraźnia mocno pracuje.
O, spójrz, tam gwiazdka z nieba upada.
A w moim sercu smutek panuje.
Gwiazdeczko srebrna, co spadasz z nieba.
Spełnij najskrytsze moje marzenia.
Niech radość w sercu mym zapanuje.
I niech się spełnią moje pragnienia.
Poleć gwiazdeczko do tego pana.
Co tak podstępnie zajął me serce.
Oświetl mu drogę by do mnie trafił.
By nie zostawiał mnie dłużej w rozterce.
wierszokletka52
|