Rzeczywistość
Dokąd zmierza ten dziwny świat,
gdzie wszędzie brata zabija, brat.
Ile cierpliwości do nas Boże masz.
Przecież jak nikt inny, dobrze nas znasz.
Skąd tyle przestępstw? Kradzieży, porwań, gwałtów.
Boże Ty nie robisz sobie z tego żartów?
Nienawiść wokół, złość i krzyki.
Człowiek jako zwierze uwięziony we wnyki.
Ratuj Boże, pomóż. Jeśli to możliwe.
Podaruj słońce, uśmiechy życzliwe.
Cały kraj zgryzota z nędzą wciąż dopada.
Na wsie oraz miasta, deszcz krwi co dzień spada.
Dzieci rodzą dzieci i je zabijają.
Czy te młode matki, piskąt swych nie kochają?!
Wszędzie jest alkohol, tytoń, narkotyki.
Zabójstwa okrutne, w domach tylko krzyki.
Co się dzieje z ludźmi, starszymi, młodymi.
Przecież tu my wszyscy jesteśmy bliźnimi.
patbol20
|