W PRÓŻNI
soli herbatę odruchem przypadku
wyspowej pustki
poduszkowy parapet wygniecionej nudy
patrzy pękniętą szybą w dal
wiatr przezroczysty i nieuchwytny
gra na liściach szelest jesieni
po co drzwi?
bezużyteczne
tylko skrzypią bełkotem przestrzeni bezsensu
niczym tytoń ubity w papierosie
wolno przechodzi w rozkosz ulotnego dymu
obudzona
Ewa Krzywka
2012
Ewa_Krzywa
|