loch

zranionej duszy
skowyt
jak zbitego psa
do łańcucha przykutego

w lochu
wieży codzienności
twym cieniem znaczonego
dławiący szloch

krzyczę
lecz nie słucha nikt
ktoś odszedł
stukotem podkutych butów
w wyobraźni
umierającego serca

nie ma nic

tylko wilgoć ścian
słonych łez
i kilka słów
skleconych naprędce
nim słońce zgasło

wraz z twymi oczami


Adamo70

Średnia ocena: - Kategoria: Miłosne Data dodania 2013-01-20 10:49
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Adamo70 > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się