Los snu

Widzę Cię, odwiedzam umysł we śnie,
Duszę się, ja stracić Ciebie nie chce,
Oglądam się, a moja dusza wciąż mknie,
Nikt nic nie wie, depresja siedzi w głowie,
Ja zastanawiam się, czy moje życie ma znaczenie,
Bujam się na huśtawce, z tego korzyści są żadne.
Zamykam się w sobie, same myśli samobójcze,
Nie wiem czy coś z tym zrobię, czy po prostu umrę,
Jedno postanowienie, jedno życia mgnienie,
Jedno skończenie, a może zwycięskie ocalenie?
Pomocy nie oczekuje, przez problemy świat wiruje,
Ocenami się popisuje, a życie i tak ciągle rujnuje,
Boga ręki drgnięcie, ostatniej strony zapełnienie,
Fatum losu, przygnębienie, pozostaje wyżalenie,
Historii karty zapisane, imię dawno mi nadane,
Szanse są zaprzepaszczone, ogniem teraz jasnym płonę.
Zapamiętaj roztargnienie, czy Tam, czy na tej planecie,
Światło Twoje też wygaśnie, w niebie razem będzie raźniej...


SylverWolf

Średnia ocena: - Kategoria: Życie Data dodania 2013-03-07 16:09
Komentarz autora: Wiersz pisany stylem hip-hopowym, na moim blogu znajdziecie uczucia mi towarzyszące podczas pisania.
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < SylverWolf > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się