Takie czasy
Gdy wychodzę na podwórko, prawie dnia każdego,
pierwsze kogo napotykam- pieska bezdomnego.
Daję mu od razu posiłek obfity.
Wnet biegnie z mieszkania chłopczyk pobity.
Pytam co się stało? Skąd ma takie rany?
On cichutko mówi: “Tatuś znów pijany...''
Dzwonię po policję, zawiadamiam prasy,
lecz oni mi mówią, że takie to czasy...
niebieskooka
|