galopem po spokój


z porannej mgły sukienkę uszyję
ozdobię rosy kryształkami
we włosy wepnę perłowe motyle
przypnę broszkę wysadzaną łzami

przed świtem wbiegnę na wzgórze
ramiona okryję przędza pajęczą
z mlecznej mgławicy się wynurzy
na jego grzbiecie z nim popędzę

jedwabistą grzywą twarz zasłonię
palce nią oplotę jak różańcem
na wyśnionym srebrno siwym koniu
uniosę się i w chmurach zatańczę

nieważne dokąd byle jak najdalej
na jego drodze już nie ma tłoku
zostawię wszystko bez cienia żalu
popędzimy w śmiertelny spokój



szybcia

Średnia ocena: 10
Kategoria: Śmierć Data dodania 2014-07-17 22:16
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < szybcia > < wiersze >
kazap57 | 2014-07-19 13:40 |
pobiegnę i ja może i dla mnie wystarczy - pozdrawiam
p_s | 2014-07-18 21:39 |
melancholijnie..i ze smakiem..a śmiertelny spokój nie jest najlepszym wyjściem...cudnie..
Conte | 2014-07-18 17:52 |
tak ....smutno , ale i pięknie
Cairena | 2014-07-18 14:27 |
Cudnie ubrałaś słowami tą straszną śmierć...*
ula71 | 2014-07-18 10:18 |
Na tej drodze nigdy nie ma tłoku, ale jakoś nie kwapimy się, żeby nią iść... Ważne, by pozostawić po sobie dobre wspomnienie :)
szarotka | 2014-07-18 07:59 |
Też też poszukuje "świętego spokoju";)
soella | 2014-07-17 23:02 |
jakbym tam była,pieknie prowadzisz...
Ccclaudia | 2014-07-17 23:01 |
Bardzo wzruszający, końcówka aż kłuje.
KatNa | 2014-07-17 22:50 |
ślicznie :)
anias | 2014-07-17 22:38 |
przepięknie ale smutno mi się zrobiło.....*:)
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się