Z prądem

Od butelki po flaszkę, tylko w tym widzę ucieczkę
Uciekam ciągle, od świata, od ludzi choć nie wiem gdzie biegnę
Mam klapki na oczach, blizny na sercu, ludzie mnie przeklinają
A ja wciąż uciekam, chciałbym wiedzieć gdzie, jak zając
Nie mam czasu myśleć, w tej ciągłej gonitwie, ciągle Wam mało
Krwi i cierpienia, wiecznej przemocy, czas otworzyć oczy
Chciałbym ciągle cierpieć, już przywykłem, brak mi siły by kroczyć
Zataczam się po rogach, prosząc o pomoc, nagle wszyscy niewidomi
Nie widząc siebie za kilka lat, zdycham widząc, że Ty mnie gonisz
Ze wspomnień, choć chciałbym je wszystkie zapomnieć
Wskoczę teraz do rzeki, i pewnie popłynę z prądem


Mikolaj

Średnia ocena: 10
Kategoria: Śmierć Data dodania 2014-09-05 20:57
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Mikolaj > wiersze >
Ziela | 2014-09-06 11:19 |
Piękny i życiowy ( na +) 5-
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się