Miłość (po drugiej stronie lustra)

nie wierz w istnienie luster tak gładkich jak jej lica
bo zostaniesz nadjedzony za dnia
a kiedy przyjdzie w sen Cie poprowadzić
skradnie Ci wolność umierania
i sprowadzi demony przeszłości

potrzebujesz ciszy najgłośniejszej?
a mimo to zrywasz jej kolce i pozbawiasz ochrony...
pośród anemii w pamięci oraz wszechobecnego zapomnienia
zostałeś sam w Jubileusz pierwszej śmierci o poranku
w zaciszu światła wstającego słońca
dopalasz się cierpliwie i niechcący
a kiedy ból
wysłucha spowiedzi z nacisku dłoni
arytmią źrenic zanurzysz powieki w cyjanku...

przejdziesz pielgrzymkę do samo zapomnienia
ale nigdy nie cofniesz już czasu!


OAL

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2014-09-13 15:30
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < OAL wiersze >
KatNa | 2014-09-13 16:11 |
"zadumany" i do tego z puentą... bardzo mądre ostatnie dwa wersy...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się