marzenie...
Podaruj mi choć jeden wieczór,
gdzieś z dala od gwaru, w ciszy lasu.
Pozwól zobaczyć odbicie twarzy
w lustrze oczu patrzących przyjaźnie.
Poczujmy ciepło swoich dłoni.
Popatrzmy w kolory nieba nad nami.
Pozwól złapać promienie uśmiechu.
Bezpiecznie zamknij w ramion przystani.
Zagra cisza na strunach oddechów,
zarumieni się dzwoniec pod piórkami.
Słowa nie będą nikomu potrzebne,
wystarczy wiatru ciche śpiewanie.
Powędrują dusze w przestworza,
zaczarowany ogród otworzy bramy.
Chociaż przez chwilę kochaj
wiedząc, że jesteś... kochany.
anias
|