O sobie
te kilka palm na horyzoncie
za przeogromnym morzem piachu
małe bajorko, kępy trawy
bliższe niż te w rzeczywistości
- to poezja
owad w złotej kropli żywicy
przed milionami lat zamknięty
lub liść paproci odciśnięty
w wapieniu niby jakaś pieczęć
- to poezja
kawałek szkła z potłuczonego
kieliszka albo literatki
przeniknięty przez promień światła
który po przejściu się rozszczepił
- to poezja
kuba11
|