oczy
jej oczy ciemne, jak te noce jesienne
mógłbym zaglądać w nie, coraz częściej
słowa uciekają przez pryzmat dymu papierosów
a ja znów nie mogę wytrzymać bez Twojego głosu
pieprzna bezsenność, raz nas łączy, a raz potrafi podzielić
i tak nigdy nie odzwyczaję się od Twoich źrenic
Mikolaj
|