Wrzask i pył

Kolejny bezsensowny dzień
Spędzam na zagłuszaniu
Wrzasku mojej duszy.

Znowu trzymam
w skrwawionych dłoniach
granitowy pył mego serca.

Tym razem to ja
Nie miałem siły dalej brnąć
I rozstrzaskałem swoje zauroczenie.

Zbyt wiele razy
Moje dłonie oszusta
Widziały drzazgi w jej oczach.

Nie mogłem uleczyć jej ran
A ona krzyczała
O tym co jej zrobiłem.

Także uciekłem
w ostępy samotności
By smakować rozkosz rozgoryczenia.


Cichy_pan

Średnia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2015-09-18 00:49
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Cichy_pan > < wiersze >
ewik | 2015-09-20 21:09 |
Smutek z wiersza aż kipi. Pozdrawiam.
Ziela | 2015-09-18 10:29 |
Nawet, nawet… 5=
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się