Przygoda
Jako poeta płynąłem po bezkresnym morzu.
Na twórczej mieliźnie wśród skał,
które mnie kaleczyły,
mieszkają syreny.
Gdy byłem wśród nich,
zaczęły one śpiewać upajającą lirykę.
Rozmarzony, rozbiłem się i zginąłem.
Dla poety często
życie jest chwilą, a chwila życiem.
Ziela
|