Apollo

Przyodziany w róż i złoto,
Ozdobiony pomarańczą
W jednej dłoni trzyma słońce
W drugiej gwiazdy tańczą

Połamane skrzydła krwawią
W oczach głębia oceanu
Bryzą rozczochrane włosy
Próżno szukać mu rydwanu

Tli siÄ™ jeszcze przez sekundÄ™
Ostatkiem światła majaczy
Po chwili dotyka wody,
Skrzydłami o skały chaczy

I... Zgasł
więc i ja w ciemności gasne
Całując rozgrzane powietrze
Myślę o tobie nim zasnę

I o tym jak krzyczy;
Apollo... pan słońca
Nie jego ciepła mi braknie
Nie jego szukam bez końca


Åšrednia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2020-02-03 14:49
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się