Sen mimo wszystko

Zaśnij
szkoda oczu na ten świat
ucieknij myślą w nierealne
cokolwiek się wydarzy
pozostanie ot wspomnieniem
i tylko nim
nie jakąś raną lub piętnem

Zaśnij w swoim łóżku
w domu pełnym zwykłych dni
wiem, wiem
ktokolwiek tutaj mieszkał
nie powinien był odchodzić
ty jednak idź
bez powątpienia i żalu

Niech ciężar w sercu
będzie kulą u nogi
brzemieniem słodkim
co ciągnie twoje ciało
wgłąb przytulnych oceanów
do tylnych drzwi
płonącego escape roomu

Liście kaladium więdną późnym latem
niczego im nie szkoda
śpij, twój kolega śpiewa kołysankę
niech sen ci siły doda


Kapitalista

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2020-08-24 21:04
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Kapitalista > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się