Sen mimo wszystko
Zaśnij
szkoda oczu na ten świat
ucieknij myślą w nierealne
cokolwiek się wydarzy
pozostanie ot wspomnieniem
i tylko nim
nie jakąś raną lub piętnem
Zaśnij w swoim łóżku
w domu pełnym zwykłych dni
wiem, wiem
ktokolwiek tutaj mieszkał
nie powinien był odchodzić
ty jednak idź
bez powątpienia i żalu
Niech ciężar w sercu
będzie kulą u nogi
brzemieniem słodkim
co ciągnie twoje ciało
wgłąb przytulnych oceanów
do tylnych drzwi
płonącego escape roomu
Liście kaladium więdną późnym latem
niczego im nie szkoda
śpij, twój kolega śpiewa kołysankę
niech sen ci siły doda
Kapitalista
|