stoję odsłonięty a nie chce mi się stać

ostatni pociąg zatrzyma się jutro
słońce zajdzie za tory
po pierwszym kawałku nocy
przebiegnie sarna

ozdrowieńcy rozdadzą owoce
potem posadzą drzewo
rozstawią stoliki
i znów będziemy pili kawę

na wynos będzie głaskanie kota
i pocałunek kelnerki
na kolejnej stronie ulicy
nowa kolekcja ubrań

do twarzy ci w zielni
reszta to zbędne kolory
jak maski pod nosem
z przyszytą gębą


marekg

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2021-05-05 15:08
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < marekg < wiersze >
jagraszka | 2021-05-05 19:19 |
Świetny wiersz! Bardzo mi się podoba Twoja poetycka narracja. Pozdrawiam.
ula | 2021-05-05 18:24 |
Mam nadzieję, że tak niedługo będzie, chociaż w dużej mierze zależy to od zachowań ludzi. Pozdrawiam
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się