Śmierć


Śmierć-jak anioł piękna, tak niespodzianie przyszła.
Z moich rąk zabrała Teścia, z moim Teściem wyszła…
Widziałam ją, prosto w śmierci twarz patrzyłam …
Duszy Teścia nie widziałam, chociaż przy nim byłam…

Odpłynęła bezszelestnie na miejsce przeznaczenia…
Nie zostawiła po sobie najmniejszego cienia…
Nie wiem czy ta dusza w nim była czy nie była…
Czy ona w moim Teściu żyła czy nie żyła…

Człowiek tak umiera jak każde stworzenie…
W ciągu kilku minut ostatnie westchnienie…
Kilka lekkich drgawek, konwulsji, oddechów…
Albo grymas bólu, lub wyraz uśmiechu…

Zastyga w bezruchu, ze łzą pod powieką
Jego duszy nie ma, odeszła daleko,
Tam gdzie człowiek żywy nigdy dojść nie może
Przyjmij jego duszę mój najdroższy Boże.


wierszokletka52

Średnia ocena: 10
Kategoria: Śmierć Data dodania 2012-01-17 20:57
Komentarz autora: 19.12.2008 na moich rękach zmarł mój Teść a wiersz napisałam 30.12.2008.
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < wierszokletka52 > wiersze >
szmaragd | 2012-01-21 22:46 |
piękny wiersz-brawo
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się