Ileż to
Ileż to szczęścia dajesz mi
choć przyznam Ci się że nie mam
go w nadmiarze za Twoją czułość
co płynie w każdy dzień ja Cię
miłością szczerą darzę.
Codziennie na dzień dobry składam Ci
najczulsze pocałunki i przytulenie
gdy słońce o wschodzie budzi się i rzuca
na Twą twarz złociste promienie.
Ty się uśmiechasz słodko i czule jak zorza
złocista o poranku a ja z radości chciałbym
upleść Ci tysiące kwiecistych i wonnych
wianków.
Byś wyglądała niczym bogini rano wieczorem w
dzień i w nocy swym pięknem wzruszała moje serce
i ciągle koiła moje oczy.
A gdy zapragniesz kochać mnie wieczorem w południe
czy też z rana ja przyjdę do Ciebie na każde skinienie
moja bogini ukochana.
Henryk Siwakowski
Elbląg 3.12. 11.
Henk
|