Remedium

Znamy to innych szydercze spojrzenie,
Znamy ton głosu stawiany na baczność,
Ten drwiący uśmiech, co odbiera godność,
Odwracany wzrok, co da przyzwolenie.

Niezwykle często i z dużą łatwością
Zaciskamy pięść na innego człeka,
Co się w odmienne szaty przyobleka,
Wystaje z tłumu mieniący innością.

Zamknięci w domach ze złotych cegiełek
Żyjemy głodni jarmarcznego kiczu,
Wierni z plastiku sztuczności image-u,
Oślepli blichtrem pustych świecidełek.

Wyższy stawiamy mur nietolerancji,
Dzielą nas większe przepaści zbliżenia,
Głusi na głosy rozpaczy sumienia
Odgradzamy się fosą arogancji.

Dyskryminacji osnuci kokonem
Utkanym nićmi pochodzenia, nacji,
Innej religii, wygłaszanych racji,
Ignorancji na wpół zgięci pokłonem.

Brak w nas dla innych zwykłej serdeczności,
Pochylenia się nad drugim człowiekiem,
Styranym pracą i podeszłym wiekiem -
Zbyt mało w sercu bliźniego miłości.

Skąd to się wzięło kiedy w nas wstąpiło,
Uczucia innych potrafimy deptać,
Z krzywdy bliźniego przyjemności czerpać -
Głęboko się w nas zło zakorzeniło.

Nie daj się zamknąć w więzieniu przekonań,
Nie bądź skostniały w stałości poglądach,
Nic nie jest takie, na jakie wygląda,
Czas to pokaże wraz z historią doznań.

Do wszystkich ludzi roześlij wezwanie,
By w drugim widzieć równego człowieka,
Nie mieć uprzedzeń, nieważna metryka -
Przyjąć skrócone współżycia przesłanie.

Ten, co dostrzega - będziesz dostrzeżony,
Innych wysłucha - będzie wysłuchany,
Jakoż zrozumie - będzie zrozumiany,
A gdy potępia - będzie potępiony.

03.04.2013r.


abandon

Średnia ocena: - Kategoria: Życie Data dodania 2013-04-20 11:32
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < abandon > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się