nieszczęsliwy bożek Pan
Nogi i me ręce kozła częściami
Ja, sługa Dionizosa co żyje między wami
Podstępnie Hermes na Olimp mnie zabrał
Żebym miedzy ludźmi więcej nie stąpał
Wróciłem na ziemie, ja nieszczęśliwy
Bo sidła miłości cherubini rzucili
Syrings była rzeką a ja ziemią marną
Gdzie na niej jak w sercu nie rosło ziarno
Zamiast mą żoną trzciną się stała
Bo właśnie to od bogów wybłagała
Tworząc piszczałkę o niej myślałam
Moją jedyną syringa nazwałem
Nimfa Pitys nie była lepsza
Boreasz ze skały w czeluść ja zesłał
jessika
|