Uśmiech


Kiedy słońce zastyga na kruchych gałęziach,
walczę o twój uśmiech.
Kiedy ranek wstaje ospały, z resztkami snu na rzęsach,
walczę o twój uśmiech.
Kiedy gołębie w locie formują śnieżną wstęgę,
walczę o twój uśmiech.

Zaczajony jak kot na strychu ciemnej chatki,
twój uśmiech mruczy, kiedy chce powieści.
Jedna jest dla zbłąkanych wędrowców.
Druga dla zafrasowanych psów bez schronienia.
Trzecia dla przyjaciół, którzy zwariowali.
Czwarta dla poetów, którzy nie mieli natchnienia.

Czasem twój uśmiech wyrusza srebrną łódką
na przejażdżkę w księżycową noc.
I dzieją się rzeczy wspaniałe...
Jest wielkie kołysanie na wietrze.


Czorcik

Średnia ocena: 10
Kategoria: Przyjaźń Data dodania 2014-09-04 19:27
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Czorcik > wiersze >
kazap57 | 2014-09-04 20:01 |
uśmiech i ja zostawiam
anias | 2014-09-04 20:00 |
zaczarowany ten uśmiech... :)))
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się