Pierwszy bal
Muzyka gra, trwa piękny bal.
Słychać w niej plusk Dunaju fal.
Melodia ta cudownie brzmi
a na parkiecie jesteś ty.
Nieważny dla mnie sali szum,
nie bawi mnie też dziewcząt tłum
lecz czuje w sercu dziwny żar-
rzuciłaś chyba na mnie czar.
Skrzypeczki kwilą, dudni bas
a ja się patrzę cały czas
czy zaraz ktoś nie porwie cię,
bo bardzo z tobą tańczyć chcę.
Był taniec, mylił mi się krok,
po twojej twarzy błądził wzrok.
Pragnąłem dotknąć twoich ust
lecz się zakończył taniec już.
Gdy się nad ranem kładłem spać
ten bal zaczynał znowu grać
i miałem często takie sny
a na parkiecie byłaś ty.
Ten bal już bardzo dawno był,
szczegóły przykrył czasu pył.
już nie wiem czy widziałem cię
a może to był tylko sen?
roman
|