Krawędź - Sylvia Plath

Kobieta osiągnęła doskonałość .
Jej martwe

Ciało na usmiech dokonania,
Złuda greckiego determinizmu

Płynie w zwojach jej togi,
Jej bose

Stopy zdają się mówić;
Doszłyśmy dotąd, to już kres.

Zmarłe dzieci skręcone jak białe węże,
Każde przy małym

Dzbanie mleka już próżnym.
Ona zwija je

Z powrotem w swe ciało jak
Róża swe płatki, gdy ogród

Tężeje i zapachy uchodzą
Z głębokich świeżych krtani kwiatu nocy.

Księżyc nie musi się smucić
Patrząc z kościanego kaptura.

On przywykł do tych spraw.
Jego żałobna szata powiewa.


Konrad_Drzewiecki

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2016-12-29 19:18
Komentarz autora: Wiersz autorstwa Sylvii Plath.
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Konrad_Drzewiecki > < wiersze >
iga | 2017-02-22 09:58 |
.Nie czuję się upoważniona do komentowania tego wiersza
Konrad_Drzewiecki | 2017-01-25 18:34 |
To akurat nie mój wiersz, lecz Sylvii Plath.
aloya | 2017-01-25 07:23 |
Mnie sie bardzo podoba. Nie przejmuj się Konradzie słuchaj serca i pisz tak jak ci podpowiada. Krytyka zawsze będzie obok i uczy . Pozdrawiam *)
p_s | 2017-01-01 22:19 |
:-)
Konrad_Drzewiecki | 2016-12-30 23:38 |
Nuel, to wiersz Sylvii Plath.
Zig | 2016-12-29 21:40 |
Wiersz napisany klimatycznie, swoją budową wprowadzający niepewny nastrój. Niebanalny. Nie podoba mi się jedynie ostatni wers.
Ziela | 2016-12-29 19:22 |
Metaforyczne, mądre, obrazowe. Trochę zagmatwane dlatego tylko 5.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się