na mokro (Praga)

najpierw był przewodnik
kilka kartek dalej
Praga ociemniała
zwisała z nieba
słońce grzebało się w chmurach
na dzień dobry

jestem tu przejazdem
nam swoją ławkę
i ciepły termos
na moście Karola

deszcz rozlał się po ulicach
w wilgotnym powietrzu
drżał pierwszy tramwaj

kilka parasoli dalej
szukałem pustego hostelu
i skrawka suchego poranka
ze śniadaniem w cenie


marekg

Średnia ocena: - Kategoria: Inne Data dodania 2021-01-10 18:37
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < marekg < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się