Radosny pesymista

Cieszy mnie powierzchnia tego świata,
Choć rozumiem bezsens jego głębi,
Absurd tak wielki,
Że właściwie nieistotne,
Czy to coś realnego,
Więc czym tu się przejmować.

Otwieram drzwi bloku na ulicę,
Biorę płytki wdech przez maseczkę,
A schodząc po schodach,
Chwytam się poręczy,
Żeby nie upaść w tę lutową pluchę,
Przed oczami ta sama Grochowska,
A przed oczami wyobraźni,
Moja ostateczna katastrofa.

Gdy spowite wszystko w mgiełkę,
Radosnego bezsensu i nieistnienia,
Aż serce żywiej bije,
Możesz mnie tylko pozytywnie zaskoczyć,
I tak dalej robię swoje,
Już bez pośpiechu,
Już na spokojnie.


Kapitalista

Średnia ocena: - Kategoria: Życie Data dodania 2021-03-06 00:07
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Kapitalista < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się