ślad

z piekła do piekła
świtem uciekam
gdzieś za horyzont
pozornych zdarzeń

snem się zdaje
pijanym zwidem
po drugiej ulicy stronie
twarz twoja
w świetle słońca
niczym złotem się skrząca
uśmiechem szczerym
zarażająca

błysk nagły
nie z nieba
lecz drogą pędzący
jakby słońcu
promienie odbierający
kruszy obraz
po drugiej stronie
znika twa postać
jeno droga w szkarłat przyobleczona
i niemy krzyk
z usta się wyrywa

wciąż widzę w śnie
ślad czerwony


AG

Średnia ocena: 6
Kategoria: Inne Data dodania 2022-12-03 19:41
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < AG > < wiersze >
jagraszka | 2022-12-03 21:48 |
Wiersz pełen emocji, ale wymaga wygładzenia. W drugiej strofie, w trzecim wersie zmieniłabym szyk wyrazów na: "po drugiej stronie ulicy (lepiej się wtedy czyta wiersz) oraz unikałabym potrójnych rymów: słońca, skrząca, zarażająca. Uważam, że one nie pasują do całości. To takie moje techniczne uwagi
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się